Przejdź do treści

25 rocznica konsekracji - Parafia św. Mikołaja w Bydgoszczy-Fordonie - wydarzenia 2025 r.

Parafia św. Mikołaja Biskupa w Bydgoszczy
Wydarzenia roku 2025
Pomiń menu
Pomiń menu
Pomiń menu
Parafia św. Mikołaja Biskupa w Bydgoszczy, wydarzenia roku 2025
Parafia św. Mikołaja w Bydgoszczy
Pomiń menu
Parafia św. Mikołaja w Bydgoszczy
Pomiń menu
Pomiń menu
25. rocznica poświęcenia kościoła
św. Jana Apostoła i Ewangelisty
w Starym Fordonie
Relikwie św. Jana Apostoła i Ewangelisty
„Dzięki Świętemu Janowi Apostołowi Ewangeliście przenosimy się z groty Bożego Narodzenia do groty Zmartwychwstania” – powiedział ks. kanonik Mirosław Pstrągowski podczas uroczystości odpustowej w bydgoskiej parafii, której patronem jest jeden z dwunastu uczniów Chrystusa. Modlitwa połączona była z 25. rocznicą konsekracji poewangelickiej, neogotyckiej świątyni.
 
Na tę okoliczność specjalnego apostolskiego błogosławieństwa księdzu proboszczowi oraz wszystkim parafianom udzielił Ojciec Święty Leon XIV.
 
Nawiązując do patrona, ks. kanonik Mirosław Pstrągowski, podkreślił, że „umiłowany uczeń uwierzył w zmartwychwstanie zanim jeszcze zobaczył żyjącego Pana”. Wskazał, że kluczem postępowania św. Jana była miłość. – „Ujrzał i uwierzył” – tak pisze o sobie Apostoł. I jak zauważamy z tego opisu inna jest nieco wiara Piotra, inna Jana, inna Marii Magdaleny. Wszyscy mamy jednak coś osobistego oraz niepowtarzalnego w relacji z Jezusem. Ale też wszyscy biegniemy w tę samą stronę – do grobu Jezusa. I zarazem od kołyski swojej idziemy w stronę swojego grobu – powiedział.
 
Kiedy człowiek się rodzi – mówił ksiądz kanonik – „pakują go w pampersy, kiedy jest bliski śmierci też często mu je zakładają”. – Jest to porównanie smutne, ale jakże prawdziwe. Bo między grotą Bożego Narodzenia, a grotą grobową Jezusa istnieje głęboka więź – mówił. – Kiedyś szukając nowej stajenki do dekoracji trafiłem w sklepie z dewocjonaliami na „szopogrób” – zbitą z dykty grotę, która mogła służyć zarówno jako dekoracja do stajenki, jak i jako Boży grób. Rzecz praktyczna, początkowo lekko zaskakująca, ale teologicznie dająca do myślenia. Na ikonach Bożego Narodzenia mały Jezus jest owinięty w płótna, podobnie, jak zawijało się wówczas nieboszczyka. Jezus urodził się, aby umrzeć. Umarł, aby dać nam życie – dodał.
 
Wracając do życia św. Jana Apostoła i Ewangelisty, ks. kanonik Mirosław Pstrągowski przypomniał, że był on tym, który „miał głowę opartą na sercu Mistrza podczas Ostatniej Wieczerzy”. Tym, który wytrwał jako jedyny Apostoł pod krzyżem, najszybciej odczytując znak nadziei, jakim był pusty grób. – Miłość, o której w swoich pismach najwięcej pisze, poszerza poznanie. Miłość do Jezusa jest kluczem do nadziei wielkanocnej. Kto Jego kocha, ten Mu wierzy. Ten nie boi się grobu. Także swojego. Wcielony, zabity i zmartwychwstały Pan przynosi życie do każdego grobu, w którym pogrzebaliśmy nasze nadzieje. Nadzieja nie jest ludzkim produktem, nie opiera się na materii, na potędze rozumu, polityki, techniki, postępu. Nadzieja jest czystym darem Boga, dla którego nie ma nic niemożliwego. Napełnia ona serca tych, którzy kochają – jak Magdalena, jak Jan, jak Piotr – zauważył.
 
Bo jak podkreślił ks. kanonik Mirosław Pstrągowski, każdy chrześcijanin jest uczniem umiłowanym. Wie, że musi przejść przez grób. Ale idąc w stronę swojego grobu trzyma się obietnicy, która mówi o powstaniu z martwych – z „szopogrobu” Jezusa bije nieziemskie światło. – Tu jest przejście na drugą stronę – mówił.
 
Kapłan wrócił do 27 grudnia 2000 roku, kiedy miało miejsce poświęcenie kościoła św. Jana Apostoła i Ewangelisty w Starym Fordonie w Bydgoszczy. W dokumencie potwierdzającym to wydarzenie można przeczytać słowa abp. Henryka Józefa Muszyńskiego, który napisał: „wyrażam serdeczne życzenie, aby ta świątynia parafialna służyła obecnym parafianom i przyszłym pokoleniom, które po nich przyjdą, by gromadziła ich na Ucztę Eucharystyczną, na sprawowanie Sakramentów Świętych, ażeby w tej świątyni parafialnej jak najliczniej Lud Boży karmił się przy stole Słowa Bożego i Eucharystii”. – Jako uczestnik tamtego wydarzenia, wspomnienie tamtych chwil noszę w sercu z niezwykłą wdzięcznością. Poczytuję sobie za wyjątkową łaskę, że mogłem być świadkiem upiększania tego kościoła, który nie jest tylko budowlą, ale żywą świątynią wiary i jedności. Dzisiejszy świat potrzebuje świadków takiej właśnie wiary uczniów, którzy kroczą śladami Chrystusa – zakończył ks. kanonik Mirosław Pstrągowski.
 
Służba Boża w tym miejscu sprawowana była najpierw dla gminy ewangelicko-unijnej od 27 listopada 1879 roku. Po drugiej wojnie światowej i licznych trudnościach w roku 1983 kościół przeszedł na własność parafii św. Mikołaja i służył jako świątynia akademicka. W dniu 1 lipca 1990 roku bp Marian Przykucki erygował wspólnotę św. Jana Apostoła i Ewangelisty. Od tego czasu świątynia służy tej wspólnocie parafialnej. Przez lata była odnawiana, upiększana i modernizowana, a 25 lat temu w Roku Wielkiego Jubileuszu uroczyście poświęcona prze abp. Henryka Józefa Muszyńskiego. – Niech Święty Jan wyprasza wszystkim potrzebne łaski, Bóg obdarza obfitym błogosławieństwem – powiedział proboszcz – ks. Krzysztof Kozłowski – dziękując kapłanom, parafianom oraz wspierającym parafię, dla których – jak zaznaczył – świątynia ta jest ich domem. – Jak wszystkim klaszczecie to i sobie – za to, że macie wiarę w sercu. Za to, że uwielbiacie Pana Boga – dodał proboszcz.
 
W kościele zostało również poświęcone wino. – Tradycja ta podaje, że św. Jan pobłogosławił kubek, w którym było zatrute wino i w ten sposób uwolnił je od trucizny. Trucizna jest symbolem nienawiści. Dlatego wino św. Jana niech nas zachęci do wzajemnej miłości, którą ten Apostoł w szczególny sposób zalecał – tłumaczył ks. kanonik Mirosław Pstrągowski.
 
Zwieńczeniem uroczystości był koncert kolęd w wykonaniu góralskiego zespołu „Pogwizdani” oraz spotkanie integracyjne na zewnątrz przy dobrym winie i ciepłym barszczu.
 
Biuro Prasowe Diecezji Bydgoskiej
Marcin Jarzembowski
Zdjęcia: Wiesław Kajdasz
25. rocznica konsekracji kościoła św. Jana Apostoa i Ewangelisty, przypadająca 27 grudnia
w dzień swojego patrona, jest okazją do przypomnienia historii parafii.
Podział parafii św. Mikołaja, który miał miejsce 1.07.1990 r. erygował parafię pw. św. Jana Apostoła i Ewangelisty. Nowa parafia związana jest ściśle z kościołem poewangelickim. Kościół ten wybudowany został w latach 1872 – 1892 w stylu neogotyckim. Do drugiej wojny światowej służył gminie ewangelickiej. W roku 1945 członkowie tejże gminy opuścili Polskę. Kościół przejęty przez władze miejskie Bydgoszczy przeznaczony został na magazyn. W archiwum parafialnym w latach siedemdziesiątych zachowało się pismo starosty bydgoskiego z 17.02.1945 r., którego odpis sporządził dziekan dekanatu fordońskiego, ks. Piechowski. W piśmie tym była mowa o zniszczeniu kościołów katolickich w czasie drugiej wojny światowej. W związku z tym Tymczasowy Rząd Polski zajął przychylne stanowisko w stosunku do spraw religijnych, a chcąc zadośćuczynić potrzebom religijnym ludności, upoważnił starostę bydgoskiego do przekazania części kościołów poewangelickich na rzecz Kościoła Katolickiego. Miało być przekazanych szesnaście kościołów, w tym kościół ewangelicki w Fordonie. Ciąg dalszy stanowi pismo Kurii Biskupiej w Chełmnie z dnia 12.09.1947 r. ponaglające ks. Weltrowskiego do załatwienia tejże sprawy, na mocy pisma z lutego 1945 roku. Skierowanie w tym czasie pisma do Ministerstwa Administracji przyśpieszyłoby przekazanie kościoła parafii św. Mikołaja. Niedopilnowanie tychże procedur doprowadziło do przeszło trzydziestoletniej zwłoki w przejęciu kościoła.
 
Od roku 1976 o odzyskanie budynku dla celów kultu religijnego starał się proboszcz parafii św. Mikołaja, ks. Stanisław Grunt. Pomimo że Urząd Miejski w tym czasie stał na stanowisku, aby kościół został rozebrany, w dniu 7.04.1983 r. został on przekazany parafii św. Mikołaja. Stan budowli wymagał generalnego remontu. Kościół miał częściowo zniszczony dach, pęknięcia ścian, zniszczony filar międzyścienny wieży, ubytki w fundamentach i ścianach, brak jakichkolwiek nieruchomości wewnątrz kościoła, braki w balustradach na balkonach, zniszczone krokwie dachowe, zdewastowaną stolarkę okienną i drzwiową, brak jedenastu par drzwi, brak instalacji grzewczej i elektrycznej oraz brak krzyża. Poza tym bardzo zaniedbany był cały teren wokół budynku. Do 1985 r. trwał remont kościoła. Tego samego roku 1 listopada ks. bp M. Przykucki dokonał poświęcenia świątyni, przeznaczając ją dla ośrodka Duszpasterstwa Akademickiego „Emaus”. Kościół do roku 1990 służył jako filialny-akademicki. Odbywały się w nim wszystkie nabożeństwa i Msze św. dla młodzieży szkolnej i akademickiej.
 
Wraz z utworzeniem parafii św. Jana w 1990 r. z terytorium parafii macierzystej wyłączono teren określony ulicami: od zachodu – środkiem ulicy Cechowej, od ulicy Zofińskiej do ulicy Pielęgniarskiej, dalej ulicą Ordynacką do ulicy Sikorskiego w kierunku Wisły; od południa ulicą Sikorskiego i Rybaki; od wschodu granica biegnie nurtem rzeki Wisły w kierunku Chełmna; od północy ulicą Zofińską włącznie do ulicy Cechowej w kierunku Wisły. Granice te spowodowały wyłączenie z parafii św. Mikołaja ponad 30 ulic. Ważniejsze z nich to ulice: Altanowa, Bursztynowa, Cechowa (wschodnia strona), Chełmińskiego, Cierpicka, Gagarina, Kameralna, Komisji Edukacji Narodowej, Kryształowa, Lądowa, Mariampolska, Obrońców Helu, Ordynacka, Osielska, Pielęgniarska, Przełomowa, Przytulna, Sikorskiego, Zawadzkiego, Zofińska, Zwierzyniecka, Żeromskiego, 2 Października. Parafia otrzymała jako własny cmentarz parafialny – starofarny, znajdujący się na terytorium parafii.

Głos Świętego Mikołaja nr 10(26)/2000
27 grudnia 2000 r., w dzień swojego patrona, parafia przeżywała uroczystość poświęcenia kościoła czyli tzw. konsekrację.
Konsekracja wymaga by ołtarz był wykonany z niekruchego materiału i trwale związany z podłożem. W czasie uroczystej liturgii następuje poświęcenie, okadzenie i namaszczenie olejem ołtarza oraz ścian kościoła, co symbolizuje przeznaczenie budynku do wyłącznego kultu bożego.
Konsekracji kościoła św. Jana dokonał metropolita gnieźnieński abp Henryk Muszyński. Słowa powitania i jednocześnie prośbę o dokonanie konsekracji skierował do ks. Arcybiskupa proboszcz parafii, ks. Przemysław Książek:
 
Ekscelencjo, Najdostojniejszy Księże Arcybiskupie!
 
Zwracam się z gorącą prośbą o uroczyste poświęcenie, konsekrację tego kościoła parafialnego pod wezwaniem św. Jana Apostola i Ewangelisty.
Patron tego kościoła należał do trzech wybranych uczniów Pana Jezusa. Był tym, któremu Pan Jezus powierzył przygotowanie ostatniej paschy, w czasie której był zasłuchany w bicie Jezusowego Serca – wytrwał jako jedyny z uczniów aż do Krzyża, był pierwszym z mężczyzn, który przybiegł do pustego grobu Pana Jezusa. Zostawił Kościołowi jakże wymowną Ewangelię, Apokalipsę i trzy Listy. Od tego kościoła pod jego wezwaniem powstała myśl, aby we Fordonie szczególnie byli czczeni czterej Ewangeliści.
I rzeczywiście: trwają budowy pozostałych trzech świątyń parafialnych: Marka, Mateusza i Łukasza.
Ta świątynia, chociaż już ponad studwudziestoletnia długo czekała na ten uroczysty dzień poświęcenia dla wyłącznego kultu Bożego. Wybudowana przez naszych braci Ewangelików 121 lat temu służyła im do końca II wojny światowej, potem przeznaczona na magazyn zboża, jeszcze później na magazyn odzieży ochronnej została odzyskana w 1983 roku do ponownego kultu Bożego. W 1985 po zakończonym remoncie, poświęcona dokładnie 15 lat temu przez ks. bpa Mariana Przykuckiego służyła młodzieży głównie jako kościół akademicki. Po erygowaniu parafii w 1990 roku jest świątynią parafialną. Przez wszystkie te lata remontowana i doposażana wysiłkiem całej wspólnoty parafialnej i nie tylko, stała się akurat na koniec wielkiego Jubileuszu na tyle gotową, aby przyjąć doniosły akt konsekracji.
Natomiast: rekolekcje, nabożeństwa, a przede wszystkim liczne pielgrzymki do sanktuariów Jubileuszowych od Katedry począwszy, przez sanktuaria Archidiecezji, Polski i Włoch, a na Ziemi Świętej skończywszy – stanowiły bezpośrednie przygotowanie naszej wspólnoty parafialnej do tego aktu.
Jesteśmy wiec przekonani, że prośba o ten doniosły akt jest głęboko uzasadniona.

W czasie wygłoszonej homilii ks. Arcybiskup powiedział m.in.:

Ciebie Boże chwalimy, Ciebie Panie wysławiamy, Ciebie wychwala przesławny chór Apostołów, Ciebie wielbi Kościół święty. Wypowiadam te słowa w imieniu wszystkich tutaj zgromadzonych w chwili bardzo szczególnej, w chwili, gdy wraz z całym Kościołem jesteśmy pośrodku Tajemnicy Wcielenia, tajemnicy Boga, który stał się Człowiekiem, tajemnicy, której nikt z ludzi nie przybliżył tak bardzo i tak głęboko jak właśnie nasz niebieski patron, który nam dzisiaj patronuje – święty Jan Apostoł i Ewangelista. Ale wypowiadam te słowa uwielbienia i dziękczynienia także w imieniu całej zgromadzonej tutaj wspólnoty, która odtąd święto swojego patrona będzie obchodziła nie tylko jako uroczystość parafialną, zwaną powszechnie odpustem, ale także jako dzień konsekracji, poświęcenia tej świątyni. Sposobiliście i świątynię i siebie na tę chwilę od lat. Bogu niech będą dzięki, Bogu niech będą dzięki, że ta świątynia znowu może służyć chwale Bożej, że w tej świątyni znowu rozlega się Słowo Boże, że w tej świątyni żyjący Jezus Chrystus spotyka się z nami, a w Jezusie Chrystusie otrzymujemy życie wieczne - spotkanie z Ojcem i Synem w mocy Ducha Świętego. Ta świątynia była wybudowana dla Jezusa Chrystusa i będzie odtąd służyła, nie waham się powiedzieć, na wieki temu dziełu i myślę, że to jest radość zarówno tych, którzy tę świątynię wznosili, jak i tych, którzy w tej świątyni uświęcają swoje życie. Kiedyś jeden z moich przyjaciół, pastor protestancki, powiedział mi: „Większość świątyń ewangelickich jest dzisiaj w posiadaniu katolików”. Zwróciłem jemu uwagę: „Tak, bo nie ma wspólnot protestanckich, albo są bardzo nieliczne”. I zawiozłem go do trzech byłych kościołów ewangelickich. Jeden był kościołem katolickim. Zmienił nieco swój wygląd, ale służył nadal chwale bożej, kultowi bożemu. Drugi był zamieniony w kino, a trzeci był prawie w rozsypce, był magazynem i tylko jedna część tego kościoła była w użyciu jako magazyn, – podobnie zresztą jak i ten kościół, jak słyszeliśmy. I wtedy powiedział mi te znamienne słowa: „Muszę ci wyznać, że z mojej strony to była małoduszność. Bogu dzięki, że te kościoły nadal służą chwale bożej i zbawieniu ludzi”. I tak jest również i z tym kościołem. A dzisiejsza konsekracja jest jak gdyby Bożą pieczęcią, która potwierdza na zawsze, wobec wszystkich, że jest to miejsce święte, że jest to miejsce, które Pan Bóg w sposób szczególny wybrał jako miejsce spotkania, jako miejsce modlitwy, jako miejsce przebaczenia, jako miejsce, w którym niebo spotyka się z ziemią. XX wiek, niestety, jest wiekiem, który bardzo często rugował i nadal ruguje to, co jest Boże w imię źle rozumianej wolności, w imię fałszywie pojętego szczęścia. Myślę, że pod koniec XX wieku mamy dostateczną ilość dowodów ku temu, by powiedzieć, że wszystko to, co zwracało się przeciwko Bogu, w gruncie rzeczy zwracało się także przeciwko człowiekowi. Bo tam, gdzie gwałci się prawa Boże, tam nie szanuje się również praw ludzkich, tam godność człowieka jest deptana. XX wiek dostarcza dziesiątki ku temu dowodów i dlatego ta świątynia konsekrowana na progu nowego wieku jest radosnym znakiem ku przyszłości, radosnym znakiem, który przypomina nam, że wraz z ocaleniem Boga i praw Bożych, ocala się także wielką godność człowieka. Bo czymże jest człowiek, jeżeli zapomni o tym, że wyszedł od Boga, że jest odblaskiem, odbiciem Boga. Staje się prochem i przemijaniem, staje się materią. Człowiek, jego najwyższa godność, osobowa godność wyraża się w tym, że on jest odbiciem Boga poprzez swoją wolność, zdolność wyboru i poprzez to, że jest zdolny do miłości. XXI wiek nie jest wolny od wielkich niebezpieczeństw, który niesie z sobą. Ojciec Święty w swoim przesłaniu na Nowy Rok, które wytycza właściwie drogę na cały XXI wiek, a może i na dalszą perspektywę, ukazuje nam, że największe niebezpieczeństwo grozi właśnie, pochodzi właśnie stąd, że człowiek sam może zapomnieć o swojej wielkiej godności i o swoim wielkim powołaniu. I dla tego Bogu dzięki, że są takie miejsca, które są miejscami świętymi, bo one służą do ocalenia sacrum w naszym otoczeniu; tego, co jest święte, tego, co jest wielkie, tego, co jest ważne, tego, co jest Boże, a służą przede wszystkim ocaleniu godności samego człowieka. Tutaj, kochani moi, będzie rozbrzmiewała Chrystusowa Ewangelia. Nikt lepiej, pełniej nie pomoże nam zrozumieć, czym jest ta Ewangelia w życiu naszym, jak właśnie nasz niebieski patron, święty Jan Apostoł i Ewangelista. Święty Jan Apostoł i Ewangelista, który był jednym z trzech filarów Chrystusowego Kościoła. Ale pod pewnym względem jest unikalny, jedyny i niepowtarzalny. On przeżył swoje życie z Jezusem Chrystusem jako wielką przygodę miłości i on w pewnym sensie przetransponował całą naukę Jezusa Chrystusa właśnie w kategoriach miłości. Rzecz znamienna, że zarówno w jego ewangelii jak i jego pismach nie ma jego imienia, a występuje jako uczeń, którego Jezus miłował. Przeżył swoje życie jako znak miłości Jezusa Chrystusa i właśnie tego pragnie uczyć każdego z nas.
 
Na zakończenie uroczystości ks. Przemysław Książek podziękował w następujących słowach:
 
Bogu Wszechmogącemu niech będą dzięki, że pozwolił nam uczestniczyć w tym doniosłym i jedynym w dziejach katolickiej świątyni momencie poświęcenia i konsekracji.
 
W czasach tak bardzo zagrożonych wtórnym pogaństwem, niewrażliwością na świętość każda świątynia jest szczególnym znakiem i darem, a zwłaszcza świątynia katolicka, w której mieszka zawsze żywy Bóg. Dlatego dziękujemy Ci Ekscelencjo, za ten wymowny akt konsekracji i skierowane do nas Słowo Pasterskie.
 
Chciałbym tutaj wyrazić także podziękowanie wszystkim, którzy dla tej świątyni złożyli swoje ofiary: pracę, pomoc, modlitwę, radę, życzliwość. Wielu z nich jest tutaj obecnych. Oprócz zgromadzonej wspólnoty:
  • jakże życzliwie wspominany szczególnie przez cały Stary Fordon ks. infułat Stanisław Grunt, którego staraniem odzyskano i wyremontowano kościół dla kultu Bożego,
  • ks. Kanonik Roman Buliński, dzięki któremu ta świątynia stała się kościołem parafialnym,
  • ks. Prałat Stanisław Pozorski, pierwszy proboszcz tej wspólnoty,
  • księża wikariusze, którzy przy tym kościele zostawili cząstkę swego życia.

Dziękuję za przybycie także księżom z dekanatu z ks. prałatem Zygmuntem Trybowskim, dziekanem, oraz zaproszonym Gościom.
Dziękuję wszystkim: i zaproszonym Gościom i Parafianom, że właśnie tak mogliśmy przeżyć ten zbliżający się do końca Rok. Nasza parafia wpisała się w ten Rok dokonanym przez ks. Arcybiskupa Henryka Józefa Muszyńskiego aktem oraz własną pracą i ofiarnością szczególnie. Przecież to właśnie teraz kończy się:
  • Wielki Jubileusz 2000 lat Chrześcijaństwa,
  • 1000-lecie naszej Archidiecezji,
  • 15 lat poświecenia kościoła,
  • 10 rok parafii katolickiej,
  • ostatni odpust parafialny w tym Tysiącleciu.

Na koniec chciałbym jeszcze raz wyrazić wdzięczność Jego Ekscelencji, ks. Arcybiskupowi za ukoronowanie wysiłku tej wspólnoty parafialnej oraz wielu życzliwych i tu obecnych Gości, tą uroczystością, jedyną w historii katolickiej świątyni. Bóg zapłać!

Głos Świętego Mikołaja nr 1(29)/2001
Wróć do spisu treści