Fordon - rewitalizacja


Idź do treści

Pytania i odpowiedzi


Stary Fordon: akademickie marzenie czy pożyteczna praktyka?

Nieporozumieniem i dużym uproszczeniem jest interpretowanie wizualizacji
pokazujących Fordon w przyszłości jako produktu kończącego pracę,
pozostawiającego mieszkańców z uczuciem niedosytu
i w przekonaniu o niemożliwości ich realizacji.


W toku toczącej się dyskusji nad Masterplanem dla Starego Fordonu pozytywnym efektem jest już to, że ta dyskusja jest i oby dalej się rozwijała z jak najlepszym rezultatem dla mieszkańców i miasta. Pozytywnego oddziaływania Masterplanu można upatrywać już teraz chociażby w tym, że dla Starego Fordonu przez wiele lat pozostającego na marginesie działań rozwojowych, jest on pierwszym narzędziem wyznaczającym kierunek tych dyskusji jak i dalszych prac. Nieporozumieniem i dużym uproszczeniem jest traktowanie wizualizacji pokazujących Fordon w przyszłości jako produktu kończącego pracę, pozostawiającego mieszkańców z uczuciem niedosytu i w przekonaniu o niemożliwości ich realizacji. Wizualizacja jest przede wszystkim wyrazem ambicji miasta, wspartych oczekiwaniami mieszkańców, i możliwych do realizacji pod jednym warunkiem - konsekwentnej pracy. Jakość tej pracy jak i przyszłe decyzje zależne są w pierwszej kolejności od planu działania, ludzi zaangażowanych do pracy, czasu, dobrej organizacji i komunikacji.
Jeżeli jeden z tych elementów zawodzi lub jest pomijany, prawdopodobne jest, że żadna decyzja nie będzie prawidłowo lub w ogóle podjęta. W dalszej dopiero kolejności znajduje się dyskusja o sposobach finansowania.

Jak należy to rozumieć?

Przyjęta koncepcja pracy dla Starego Fordonu stawia miasto przede wszystkim w roli reżysera zmian, które na obszarze Starego Fordonu mają następować. Skala problemów i wyzwań jest duża, a i oponentów takiego myślenia zapewne też. Zapewne jest łatwiej znaleźć argumenty przeciwko tak pojmowanej roli miasta oraz sprowadzić jego udział w tym procesie wyłącznie do roli dysponenta budżetem, aniżeli pokusić się o wysiłek, konsekwencję i wiarę, że jest to możliwe. Nawet skomplikowane prawo oraz pogarszające się warunki gospodarcze nie powinny niweczyć planowego podejścia do rozwoju, zwłaszcza widzianego w perspektywie lat, bo o takiej perspektywie dla Starego Fordonu mówimy.

Co to faktycznie oznacza?

W działaniach dla Starego Fordonu ważne jest, by zadania i wysiłki podejmowane przez różnych uczestników tego procesu tj.: urzędników, osoby prywatne, przedsiębiorców oraz organizacje dały w sumie jak najlepszy efekt. Stanowi to jeden z celów pracy dla Starego Fordonu zapoczątkowanej w 2009 r.Wszelkie rysunki, mapy i wizualizacje mają za zadanie wspierać, wyjaśniać i pokazywać ten proces. Tym bardziej, że dotyczą one obszaru o kilkudziesięcioletnich zaniedbaniach.

Bardzo ważne jest, by w toku dyskusji nad Masterplanem nie zatracić jednej zasadniczej rzeczy: Masterplan oraz wskazane w nim projekty wyznaczają cel rozwoju Starego Fordonu. Cel ten w żaden sposób nie ogranicza możliwości działania miasta i nie tworzy dla niego niekorzystnych warunków. Ponadto, Masterplan nie ogranicza też możliwości działania dla potencjalnych inwestorów, będąc wyraźnym znakiem, że miasto wyszło pierwsze z inicjatywą działań i jest otwarte na współpracę.
Buduje to pozycję miasta jako poważnego partnera pośród innych inwestorów, nawet w obliczu jego trudnej sytuacji ekonomicznej i budżetowej. Tworząc opinie warto o tym pamiętać. Ale to nie wszystko.
Dla przedsiębiorcy lokalnego, inwestora zewnętrznego czy instytucji finansujących różne inicjatywy ważna jest bowiem konsekwencja w działaniach, pozwalająca wytworzyć poczucie stabilności w realizowanej przez miasto polityce rozwojowej. Zwłaszcza dla tak trudnych przestrzennie, społecznie i gospodarczo obszarów jak Stary Fordon. Liczy się tu nie tyle ślad pozostawiony na papierze, ile zmiana w świadomości ludzi pracujących przy projektach oraz akceptacja, utrwalona jako wynik konsultacji i współdziałania.

Warto tutaj zwrócić krótko uwagę na jeszcze jedno zagadnienie. Ponad siedemdziesiąt procent potrzeb inwestycyjnych w Polsce dotyczy samorządów lokalnych. Szacuje się, że potrzeby inwestycyjne państw, które w 2004 roku przystąpiły do UE, a więc i Polski, w ciągu następnych 15 lat wyniosą ponad 65 mld euro. Polska jest krajem o największych potrzebach inwestycyjnych.
Samorządy liczą na realizację niezbędnych inwestycji ze środków unijnych. Wiadomo już jednak, że tych środków jest mało i będą jeszcze bardziej ograniczane. Nowe cele, na które będą kierowane środki unijne, to inwestycje w rozwój zaawansowanych technologii i innowacyjność. Tymczasem likwidacja różnic infrastrukturalnych będzie wymagała jeszcze wielu lat pracy i ogromnych nakładów.
Jeżeli dodać do tego nastawienie inwestorów, dla których administracja publiczna budzi raczej skojarzenia z długotrwałymi procedurami, przeciągającym się procesem decyzyjnym, zamrożonymi przez długi czas środkami finansowymi, perspektywa pozyskania inwestora dla tak specyficznego obszaru jak Stary Fordon może być niemożliwa do zrealizowania bez inicjowania (jakichkolwiek) działań ze strony miasta. A na nich, w dużej mierze, opierać się musi w przyszłości rewitalizacja i rozwój Fordonu oraz innych dzielnic Bydgoszczy.
Przygotowanie Starego Fordonu do wykorzystania takiej właśnie drogi jest celem podjętych przez miasto we współpracy z RDH działań rewitalizacyjnych.

Czy ma to jakieś znaczenie dla Starego Fordonu już dzisiaj?

Dla potencjalnych inwestorów ważniejsze są kompleksowe programy (przykład: bulwar i zabudowa wzdłuż rzeki) niż pojedyncze projekty, co daje miastu lepszą pozycję negocjacyjną, pod warunkiem, że raz zainicjowane działania dla rozwoju danego obszaru miejskiego powinny być wiążące dla miasta. Daje to możliwość prywatnym inwestorom długoterminowego planowania swoich działań i pewność działalności gospodarczej. Faktem jest, że natura polityczna nie ułatwia prowadzenia takich procesów. Proces inwestycyjny to średnio 10 lat i więcej, co oznacza w tym czasie zmiany ekip rządzących. Istnieje zatem ryzyko, że to, co zainicjuje jedna ekipa może zostać zakwestionowane przez drugą. W Polsce istnieje jednak potrzeba pozytywnych przykładów, zwłaszcza dla takich działań, którymi objęty został Stary Fordon. Mogą to być projekty pilotażowe i Bydgoszcz ma taką szansę.

Zakwalifikowanie Bydgoszczy do programu Partners for Water (Partnerzy dla Wody) finansowanego przez rząd holenderski i dotacja w wysokości 235.000 € przyznana na projekt "Bydgoszcz Waterproof", którego częścią jest kontynuacja działań na obszarze Starego Fordonu, w zakresie wypracowania technicznych koncepcji dla rozwoju projektu bulwaru i zabudowy mieszkaniowej w ścisłej współpracy z Regionalnym Zarządem Gospodarki Wodnej w Gdańsku, jest tego dowodem.
Trudno sobie wyobrazić lepszą promocję procesu rewitalizacji tak zdegradowanego terenu, oferowanego jako potencjalne miejsce dla inwestorów w przyszłości. Trudno też o lepszą kartę negocjacyjną dla miasta w rozmowach z inwestorami, jak projekt realizowany we współpracy z konsorcjum znanych holenderskich firm posiadających szerokie kompetencje w zakresie ochrony powodziowej, zintegrowanych systemów gospodarki wodnej, strategii rozwoju miast i technologii Delta. Konsorcjum tworzą Instytut Naukowy Deltares Netherlands www.deltares.nl, Grontmij Netherlands (w Polsce Grontmij Polska Sp. z o.o. www.grontmij.com), RDH Netherlands (w Polsce RDH Architekci Urbaniści Sp. z o.o. www.rdh.eu). Ale to, co wymaga szczególnego podkreślenia, to fakt, że działania zainicjowane w postaci Masterplanu, wiarygodność podmiotów współpracujących przy tej inicjatywie, zrodziły kolejną inicjatywę... Pokazuje to jak duże znaczenie ma solidne budowanie współpracy, również na poziomie międzynarodowym, i jakie nowe szanse na dodatkowe wsparcie ta współpraca dostarcza miastu.

Dla miasta zawsze istnieje dylemat wyboru między wykorzystaniem posiadanych zasobów w celu stymulowania rozwoju gospodarczego a wykorzystaniem ich do realizacji innych, bardziej bieżących, zadań gminy. Tylko na podstawie tak kształtowanej współpracy, wspierającej umiejętne planowanie i komunikację, można tego typu decyzje podejmować racjonalnie, spójnie i konsekwentnie.
Miasto określa to, co jest potrzebne i jakie są tego warunki. Sposób realizacji inwestycji oraz wykorzystywane zasoby mają pozostać w gestii przyszłego inwestora. Pełne zrozumienie tego procesu oraz rzeczowa i otwarta dyskusja o możliwościach jak i ryzyku zwiększa zdolność urzędników do podejmowania decyzji oraz zwiększa szansę na pozyskanie dobrego inwestora. To również szansa na korzystanie z innych źródeł finansowania. W przypadku Starego Fordonu ma to istotne znaczenie.
Zdobyte przy takich projektach doświadczenie i kompetentni urzędnicy zaangażowani do pracy mogą być podstawą do wykorzystania w przyszłości tej metody pracy dla innych problemowych dzielnic Bydgoszczy.

Wierzymy, że tym artykułem (oddającym tylko część działań) wniesiemy jako realizatorzy tego projektu dodatkową wiedzę do toczącej się na łamach mediów dyskusji.

Sylwia Mikołajczak
Dyrektor RDH Architekci Urbaniści

>>> Pytania oraz uwagi można kierować na adres: fordon@rdh.nl >>>

Strona główna | Projekt | Film o Fordonie | Newsletter | Pytania i odpowiedzi | Galeria | Pliki do pobrania | Kontakt | Mapa witryny


Powrót do treści | Wróć do menu głównego